Teraz w maju przypadała 75-ta rocznica Palenia Książek w Niemczech.
10 maja 1933 roku był kulminacyjnym punktem nazistowskiej akcji "przeciwko nie niemieckiemu duchowi". Zorganizowano zostało to propagandowe wydarzenie przez Niemiecki Związek Studentów w ponad 20 niemieckich miastach uniwersyteckich. Na ten cel gromadzono książki i pisma autorów żydowskich, socjalistycznych, pacyfistycznych oraz popierających republikę, po czym je publicznie spalano.
Ale zapomnieli o jednym. Ten jeden - omijany - autor nazywał się Oskar Maria Graf i jest jednym z najważniejszych bawarskich pisarzy. Oburzony pisał on 12-tego maja w gazecie Wiener Arbeiterzeitung:
"Verbrennt mich
Wie fast alle links gerichteten, entschieden sozialistischen Geistigen in Deutschland, habe auch ich etliche Segnungen des neuen Regimes zu spüren bekommen: Während meiner zufälligen Abwesenheit aus München erschien die Polizei in meiner dortigen Wohnung, um mich zu verhaften. Sie beschlagnahmte einen großen Teil unwiederbringlicher Manuskripte, mühsam zusammengetragenes Quellenstudien-Material, meine sämtlichen Geschäftspapiere und einen großen Teil meiner Bücher. Das alles harrt nun der wahrscheinlichen Verbrennung. Ich habe also mein Heim, meine Arbeit und - was am Schlimmsten ist - die heimatliche Erde verlassen müssen, um dem Konzentrationslager zu entgehen. Die schönste Überraschung aber ist mir erst jetzt zuteil geworden: Laut "Berliner Börsencourier" stehe ich auf der "weißen Autorenliste" des neuen Deutschlands, und alle meine Bücher, mit Ausnahme meines Hauptwerkes "Wir sind Gefangene", werden empfohlen: Ich bin also dazu berufen, einer der Exponenten des "neuen" deutschen Geistes zu sein! Vergebens frage ich mich: Womit habe ich diese Schmach verdient? Das "Dritte Reich" hat fast das ganze deutsche Schrifttum von Bedeutung ausgestoßen, hat sich losgesagt von der wirklichen deutschen Dichtung, hat die größte Zahl seiner wesentlichsten Schriftsteller ins Exil gejagt und das Erscheinen ihrer Werke in Deutschland unmöglich gemacht.
Die Ahnungslosigkeit einiger wichtigtuerischer Konjunkturschreiber und der hemmungslose Vandalismus der augenblicklich herrschenden Gewalthaber versuchen all das, was von unserer Dichtung und Kunst Weltgeltung hat, auszurotten und den Begriff "deutsch" durch engstirnigsten Nationalismus zu ersetzen. Ein Nationalismus, auf dessen Eingebung selbst die geringste freiheitliche Regung unterdrückt wird, ein Nationalismus, auf dessen Befehl alle meine aufrechten sozialistischen Freunde verfolgt, eingekerkert, gefoltert, ermordet oder aus Verzweiflung in den Freitod getrieben werden. Und die Vertreter dieses barbarischen Nationalismus, der mit Deutschsein nichts, aber auch rein gar nichts zu tun hat, unterstehen sich, mich als einen ihrer "Geistigen" zu beanspruchen, mich auf ihre sogenannte "weiße Liste" zu setzen, die vor dem Weltgewissen nur eine schwarze Liste sein kann! Diese Unehre habe ich nicht verdient! Nach meinem ganzen Leben und nach meinem ganzen Schreiben habe ich das Recht, zu verlangen, dass meine Bücher der reinen Flamme des Scheiterhaufens überantwortet werden und nicht in die blutigen Hände und die verdorbenen Hirne der braunen Mordbande gelangen. Verbrennt die Werke des deutschen Geistes! Er selber wird unauslöschlich sein wie eure Schmach! Alle anständigen Zeitungen werden um Abdruck dieses Protestes ersucht.
(fragment po polsku)
"Według "Berliner Börsencourier" jestem na "białej liście autorów" nowych Niemców...Czym zasłużyłem na taką hańbę? 'Trzecia Rzesza' wykluczyła prawie całą znaczącą niemiecką literaturę, odżegnywała się od prawdziwej niemieckiej poezji, wypędziła większość istotnych pisarzy w emigrację i uniemożliwiała wydanie ich twórczości w Niemczech..
I przedstawiciele tego barbarzyńskiego nacjonalizmu, który nie ma absolutnie niczego wspólnego z niemieckością, pozwalają sobie na mianowanie mnie na jednego z ich 'intelektualistów', i umieszczać mnie na ich tak zwanej 'białej liście', która przed sumieniem świata może być tylko czarną listą. Na taki nie-honor nie zasłużyłem! Zgodnie z całym moim życiem i moją twórczością mam prawo żądać, ze moje książki zostaną przekazane czystemu płomieniowi stosu"
W roku 1934 Oskar Maria Graf dostal swoje osobiste palenie książek w dziedzińcu Uniwersytetu w Monachium i jego dzieło zostało zabronione. Graf nigdy na stały nie wracał już do Niemiec. Umierał w roku 1967 w Nowym Yorku.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)