Dzisiaj czytałam ciekawy artykuł w blogu Joanny Mieszko-Wiórkiewicz "Celtycka wiocha zagrała na nosie Imperium". Cytuje ona Jürgen Elsässer, który ten artykuł publikował w gazecie 'Neues Deutschland', dawny partyjny organ NRD i dzis obowiązkowa lektura każdego marksista. Na co dzien Elsässer pracuje dla 'Junge Welt'. Autorka podkreśla, ze Elsässer odstaje od tenoru pozostałych publikacji na ten temat i ma ona tym całkowitą racje. Niestety kończy ona cytat odrzucając ciekawy koniec artykułu, który wyraźnie ilustruje, jak bardzo odstaje Elsässer:
Na ten temat pewien Włodzimierz Iljicz Asterix powiedział wszystko co trzeba: Ponieważ sądzić, ze socjalna rewolucja jest możliwa bez powstań małych narodów na koloniach i w Europie, bez rewolucyjnych wybuchów część drobnomieszczaństwa ze wszystkimi jego przesadami,, bez ruchu nieświadomych mas proletariackich i półproletariackich (..) - w to wierzyć oznacza wyrzec się rewolucji socjalnej.
Wydaje mi się, ze niektórym przeciwnikom traktatu bliżej do Układu Warszawskiego niż do Unii Europejskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)