"Jeżeli zrobić siatkę, okaże się, że Polska jest jednym wielkim więzieniem"
Tak powiedział pod koniec 1945 roku płk
Dagobert Jerzy Łańcut, wtedy szef departamentu więziennictwa i obozów.
Czy Erika Steinbach głosiła rewizjonizm, twierdząc na spotkaniu niemieckich ziomkostw "Dzień Stron Ojczystych", ze
miliony Niemców było zmuszanych przed wypędzeniem do pracy przymusowej ... Europa Środkowo-Wschodnia była przez wiele lat po wojnie gigantycznym obszarem niewolniczym
Bydgoszcz-Łęgnowo, Bydgoszcz-Zimne Wody, Bytom, Chorzów, Katowice, Kruszwica, Potulice, Łambinowice - to tylko niektóre miejscowości, w których najpierw radzieckie, a potem polskie władze koncentrowały w obozach niemiecką ludność. "Zobaczyłem straszne warunki - znęcanie się polskiej administracji, jedno oczko klozetowe na 600 osób, brak innych podstawowych urządzeń higienicznych. Tym kierował szef bezpieczeństwa i Rosjanie" - takie wspomnienia wyniósł z wizyty w jednym z obozów ówczesny wojewoda szczeciński. W Centralnym Obozie Pracy w Potulicach w 1947 r. było zarejestrowanych 24 tys. Niemców, w tym 6 tys. dzieci. W latach 1945-1950 zmarło w nim i w jego filiach oficjalnie prawie 4,5 tys. osób - dziś już wiadomo, że była to liczba mocno zaniżona. W polskim obozie pracy w Łambinowicach śmierć poniosło 38 proc. uwięzionych Niemców. W latach 1945-1950 z terenów znajdujących się pod administracją polską i radziecką przesiedlono na zachód od Odry ok. 3,5 mln Niemców; wygnanie (Vertreibung), czyli pobyty w obozach, transporty, praca przymusowa, szykany uśmierciły ok. 400 tys. Niemców..Zbrodnie, jakich Niemcy dopuścili się podczas wojny w Polsce, na długo przesłoniły to, co ich samych spotkało po wojnie. Powoływanie się na prawo do zemsty i "wyrównania krzywd" stanowiło - w subiektywnym odczuciu - usprawiedliwienie często nieludzkiego traktowania pokonanych..
Pod koniec 1945 roku siedziały w polskich lagrach 44 tysiące Niemców i Volksdeutschów - trzy razy więcej niż polskich kryminalistów i niepodległościowców. Ta liczba wzrosła w kolejnych latach do ponad 100 tys.
Dla porównania: w tym samym czasie w Czechosłowacji więziono dwa razy więcej Niemców, z tego między 15 a 30 tys. ludzi nie przeżyło. W Jugosławii na 166 tys. niemieckich internowanych zginęło 50 tys., z tego przeszło 45 tys. z głodu. W tym tysiące dzieci. Witold Stankowski szacuje, że w Potulicach, do których trafił Gucio Bekker, śmiertelność wahała się wokół 12 procent.
Nie lubię Steinbachowej. Nie daruje jej, ze w roku 1991 glosowała przeciwko uznaniu przez władze RFN granicy Polski na Odrze i Nysie. Ale jeśli rewizjonizm historii polega na rewidowaniu ogólnie przyjętego, opartego na faktach obraz historii, to w tym przypadku nie Steinbach głosiła rewizjonizmu.
Na koniec warto moze zacytowac, co Steinbach dalej powiedziala:
Nie zapomnieliśmy, kto rozpętał druga wojnę światową - Hitler, i to za zgodą wielu Niemców...nie dam sobie wmawiać, ze prawidłowy opis wypędzeń i żądanie nie zapominać o niewinnych ofiarach wypędzeń, wychodziłoby na rehabilitację nazistów i oskarżenie krajów sąsiedzkich...
Komentarze
Pokaż komentarze (23)