Oda Oda
264
BLOG

Bogdana Musiała stosunek do Niemców.

Oda Oda Polityka Obserwuj notkę 113

W weekendowym wydaniu swojego blogu Pani Joanna Mieszko-Wiórkiewicz umieściła wywiad z Bogdanem Musiałem (*), który ukazał się w Naszym Dzienniku.

W tym wywiadzie Musiał twierdził dwa ciekawe rzeczy. Po pierwsze wyróżnił angielskiego historyka Normana Daviesa:

..Ewidentnie brakuje fachowej kadry naukowej. W Niemczech, niestety, nie ma historyków formatu Normana Davisa...

Po drugie oskarża niemieckich historyków o rewizjonizm, ponieważ Niemcy

..wypracowali sobie taką kliszę, że Polacy rzekomo stworzyli sobie legendę, że są ofiarami.

Czy pojawiają się w Niemczech głosy przeciwko temu rewizjonizmowi?
- Rzadko...

Historyk Bogdan Musiał wiec uważa, ze "mit Polski jako wiecznej ofiary" jest rewizjonistycznym tworem niemieckiej historiografii. Niestety Bogdan Musiał oszczędzał sobie trud wykazania, ze ten mit wiecznej ofiary w polskim myśleniu historycznym nie istnieje.

Wiec spójrzmy na to, jak to widzi historyk Norman Davies, któremu trudno byłoby zarzucić brak sympatii do Polski i który został pochwalony przez kolega po fachu Musiała.

Również Norman Davies, zajął się polską historią. I rowniez on udzielił wywiady. W Gazecie Wyborczej zarzucił rok temu ówczesnemu polskiemu premierowi licytowanie się na ofiary. I zaznaczy na pytanie Czy grozi nam syndrom wiecznej ofiary?:

Trudno mi powiedzieć, ale mam wrażenie, że wasz stosunek do historii to dziwna mieszanina kompleksów, nieuzasadnionej dumy i pretensji do świata. Spójrzmy na polskich przewodników turystycznych, bo to pierwsi ambasadorowie polskiej historii. Zazwyczaj traktują dzieje Polski ze śmiertelną powagą, bez dystansu - tak jakby nieustannie szukali zadośćuczynienia za poniesione krzywdy. W Wielkiej Brytanii przewodnicy wręcz kpią z własnej historii, nawet tej krwawej - ot, choćby związanej z żonami Henryka VIII.

A na zarzut Bogdana Musiała wobec Niemców, ze uczyniono braci Kaczyńskich

odpowiedzialnymi za stan stosunków polsko-niemieckich, co jest absolutną bzdurą, gdyż pogorszenie się stosunków polsko-niemieckich nastąpiło pod koniec lat 90. i wiąże się z niemieckim rewizjonizmem, który w zasadzie trwa do dziś. Wykorzystano to jako broń przeciwko próbie prowadzenia przez Kaczyńskich nowej polityki historycznej. Geremek, Wałęsa i Michnik bardzo Niemcom w tym pomogli.

może rowniez warto zacytować Daviesa, który to nieco inaczej widzi:

..Polska weszła do NATO i UE. Zdumiewa mnie, że w Polsce jest tak wielu ludzi, którzy z radością przyjmują unijne pieniądze, a jednocześnie są tak nieufni w stosunku do Unii.

Nie rozumiem, skąd bierze się takie napięcie w stosunkach z Niemcami. Przecież kanclerz Angela Merkel wywodzi się z byłej NRD i chyba lepiej rozumie sposób myślenia i wrażliwość ludzi z tej części Europy, niż politycy z dawnych Niemiec Zachodnich. Pani kanclerz zdaje się lepiej rozumieć wszystkie uwarunkowania historyczne Europy Środkowej, więc powinna być dobrym partnerem dla polskich polityków..

Nic dodać. Nic ująć. 

(*) Nasz Dziennik powstrzymał się, ale Pani Joanna nie potrafiła tego: Twierdziła, ze Bogdan Musiał jest w Niemczech zamieszkałym polskim historykiem. Niestety tu się myli autorka: Bogdan Musiał jest niemieckim historykiem polskiego pochodzenia. Od roku 1985 mieszka w Niemczech, gdzie dostał azyl polityczny. A od roku 1992 posiada niemieckie obywatelstwo.

Oda
O mnie Oda

oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (113)

Inne tematy w dziale Polityka