Dla niektorych tytuły są ważne. Dla niektorych jeszcze ważniej jest, nie posługiwać się niewłaściwym tytułem. A dla malej mniejszości najważniej jest obrona dobrego imienia Władysława Bartoszewskiego przed wrednymi Niemcami, którzy go tytułują rzekomo bezprawnie profesorem. Wyróżnił się w tej walce chcący zachować anonimowość obywatel niemiecki, lekarz radiolog. Niestety jego śledztwo kończy się tam, gdzie urzędnicy, do których on dzwoni lub pisze, zwracają mu uwagę na prawo ochrony danych osobowych nawet Władysława Bartoszewskiego. A sami nie mogą się nadziwić, z jakim uporem ten obywatel niemiecki dba o Pana Bartoszewskiego, utrzymując, ze walczy z próbami ośmieszania lub dyskredytowania Pana Bartoszewskiego.
Zeby trochę uspokoić emocje mogę potwierdzic, ze Władysław Bartoszewski był profesorem na uniwersytetach w Monachium i w Augsburg:





Komentarze
Pokaż komentarze (11)