Odpowiedź ministra spraw zagranicznych
w sprawie przypadków dyskryminacji Polaków w Niemczech w kontekście kontaktów z dziećmi nadzorowanych przez Urzędy ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt)
Poniżej pragnę przekazać kilka spostrzeżeń ogólnej natury w odniesieniu do wyżej przytoczonych spraw.
Z ustaleń przeprowadzonych przez polskie urzędy konsularne w Republice Federalnej Niemiec wynika, że orzekane przez sądy niemieckie nadzorowane spotkania rodziców z dziećmi pod kontrolą Urzędów ds. Młodzieży mają przede wszystkim na celu ochronę małoletnich przed negatywnymi napięciami, wynikającymi ze złych relacji pomiędzy byłymi współmałżonkami, a także mają służyć właściwemu ustabilizowaniu stosunków pomiędzy rodzicami a ich dziećmi.
Kwestie związane z uniemożliwianiem posługiwania się językiem polskim w kontaktach z dziećmi podczas nadzorowanych spotkań zgłoszone zostały do urzędów konsularnych jedynie przez panią Beatę Pokrzeptowicz-Meyer oraz przez pana Wojciecha Pomorskiego. W pozostałych omówionych przypadkach w kontaktach z konsulatami zainteresowani nie podnosili podobnych problemów.
Należy także podkreślić, iż do chwili obecnej żaden sąd w RFN nie wydał orzeczenia zakazującego rodzicom - obywatelom polskim - porozumiewania się z dziećmi w ich ojczystym języku. Natomiast decyzje administracyjne, jak w przypadku Urzędu ds. Młodzieży w Hamburgu-Bergedorfie, nakazujące posługiwanie się językiem niemieckim podczas nadzorowanych spotkań, uzasadniane były przede wszystkim potrzebą zapewnienia uczestniczącemu opiekunowi socjalnemu, z reguły nieznającemu języka polskiego, zrozumienia treści rozmów pomiędzy rodzicem a dzieckiem, a następnie sporządzenia stosownej opinii.
.. Z wyrazami szacunkuMinister
Stefan Meller
Warszawa, dnia 18 stycznia 2006 r.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)