Niedawno pytałam Czy wolno tak pisać:
Ich habe keine großen Sympathien für die heutigen Polen. So oft ich ihr Land besuche fallen mir der fehlende Geschmack, die Primitivität und das Fehlen dessen, was wir kulturelle Standards nennen, auf. Meine Beobachtungen werden durch viele soziologische Untersuchungen gestützt.
Odpowiedzi były różne.
Niektóre uspokoiły:
Ja uważam, że wolno. Taka jest jego/jej opinia, co w tym złego?
Natomiast ogólnie proszę się nie denerwować:
w Niemczech jest dużo taki artykułów, również sa takie w PolsceBez przesady z tą polityczną poprawnością.
Niektóre były oburzone:
To tylko świadczy o autorze, o jego poziomie i kulturze. O gazecie również. Niestety, takie poglądy są w Niemczech dość powszechne.
Nazizm z nicości się nie brał.
Oczywiście, że to nie jest nazizm. W końcu Hitler doszedł do władzy demokratycznie i prawie do końca cieszył się szerokim poparciem...To poczucie wyższości i pogarda dla ludzi zwłaszcza tych ze wschodu.
W polskich poważnych gazetach takie teksty by nie przeszły.
Prasy niemieckiej nie można traktować zbyt poważnie.
Niewielu jest Niemców którzy mają przekonanie do Polaków.
Jeden bloger pytał:
Ciekawe kto jest autorem tego artykułu?
A dzisiaj odpowiedz: Autorem jest Stanisław Krajski, a cytat jest zniekształconym wycinkiem artykułu z Naszego Dziennika:
Nie mam wielkiego przekonania do współczesnych Niemców. Wiele razy odwiedzałem ich kraj i rzucały mi się w oczy brak gustu, prostackość, oderwanie od tego, co nazywamy standardami kulturowymi. Moje obserwacje potwierdza wiele badań socjologicznych.
Dziękuję za dyskusje.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)