Gazeta New York Times prezentowała nowe fakty dot. wojnę miedzy Gruzją a Rosją. One nie bazują na punkt widzenia rządów Rosji i Gruzji, ale na zeznaniach ekspertów OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie), którzy wtedy byli na miejscu wydarzeń. Oni twierdzą, ze nie zachodziło do ostrzałów na gruzińskie wsie przez separatystów. Zauważyli jednak, ze w nocy z 7-ego na 8-ego sierpnia rozpoczęły się uderzenia na Cchinwali.
Newly available accounts by independent military observers of the beginning of the war between Georgia and Russia this summer call into question the longstanding Georgian assertion that it was acting defensively against separatist and Russian aggression. Instead, the accounts suggest that Georgia’s inexperienced military attacked the isolated separatist capital of Tskhinvali on Aug. 7 with indiscriminate artillery and rocket fire, exposing civilians, Russian peacekeepers and unarmed monitors to harm...
According to the monitors, however, no shelling of Georgian villages could be heard in the hours before the Georgian bombardment. At least two of the four villages that Georgia has since said were under fire were near the observers’ office in Tskhinvali, and the monitors there likely would have heard artillery fire nearby.
Moreover, the observers made a record of the rounds exploding after Georgia’s bombardment began at 11:35 p.m. At 11:45 p.m., rounds were exploding at intervals of 15 to 20 seconds between impacts, they noted.
Bezpośrednio po wybuchu wojny prezydent Kaczyński powiedział na wiecu w Tbilisi dając poparcia dla gruzińskiego prezydenta
Jesteśmy tutaj, przywódcy pięciu państw Litwy, Estonii, Łotwy, Polski i Ukrainy. Jesteśmy po to, żeby podjąć walkę. Po raz pierwszy w naszej historii nasi sąsiedzi ze wschodu pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ten kraj uważa, że inni powinni im podlegać. Ten kraj to Rosja.
Ten kraj uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają. Że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Ale ta czas się skończyły. Wszyscy w tym okrasie poznaliśmy tę dominację. To nieszczęście Europy Środkowowschodniej i Azji.
To łamanie ludzkich charakterów, narzucanie obcego języka. Ale czym się różni ta sytuacja od tej sprzed wielu lat? Dziś jesteśmy tu razem. Dziś świat musiał zareagować. Nawet jeśli był tej reakcji niechętny. I my jesteśmy tu po to, żeby świat reagował jeszcze mocniej. Szczególnie UE i NATO!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)