Wczoraj czytałam w Gazecie Wyborczej artykuł z pióra Bartosza Wielińskiego i byłam milo zaskoczona. W przeciwieństwie do jednostronnych artykułów na ten temat, które okazały się w Rzeczpospolicie lub w Naszym Dzienniku, autor w swoich relacjach rzeczowo i bez histerii spojrzy z rożnych stanowisk na polsko-niemiecki spor, który miał swoja kulminacje w uprowadzeniu małego Moritza przez swoja mamę Beatę Pokrzeptowicz.
...Był 3 października 2003 r. Meyer stał pod drzwiami mieszkania Pokrzeptowicz w Bielefeld, przyjechał odebrać Moritza. Od sąsiadów dowiedział się, że Beata kilka godzin wcześniej gdzieś wyjechała z synem. Dzień wcześniej eksmałżonkowie spotkali się w sądzie. Pokrzeptowicz postanowiła, że wróci razem z Moritzem do Polski. Na Uniwersytecie Gdańskim miała czekać na nią posada. Meyer nie chciał się na to zgodzić. Sędzia nie chciał podejmować decyzji od razu. Zaproponował, by Pokrzeptowicz przekazała dziecko ojcu, pojechała do Gdańska załatwić swoje sprawy i wróciła na kolejną rozprawę. Z dokumentów wynika, że Pokrzeptowicz się na to zgodziła. Dzień później wywiozła jednak dziecko. W swoim przesłaniu internetowym Pokrzeptowicz wszystkiemu zaprzecza. Mówi też o spisku jugendamtu i sądu: - Na zgodę sądu czekałam trzy miesiące. Nie porwałam dziecka. Przeniosłam się do Polski z powodu pracy. Zostawiłam byłemu mężowi adresy, powiedziałam, do jakiego przedszkola Moritz chodzi. Po kilku tygodniach okazało się, że Pokrzeptowicz jest w Kwidzyniu. Meyer wystąpił do tamtejszego sądu, by oddał mu syna. Powołał się na międzynarodową konwencję o uprowadzeniach dzieci za granicę. Sam pojechał do Kwidzynia, by zobaczyć się z synem. W styczniu 2004 r. Sąd Rejonowy w Kwidzyniu każe przekazać Moritza ojcu. Pokrzeptowicz odwołuje się do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Przegrywa....
..Maria Bartczak, rzecznik polskiej ambasady w Berlinie, wylicza, że w ciągu ostatnich dwóch lat do Polski uprowadzono 27 dzieci. Polskie sądy odmówiły oddania Niemcom siedmiorga. Do Niemiec z Polski uprowadzono zaś 49 dzieci. Nie wróciło dziewięcioro. - W tej sprawie współpraca polskich i niemieckich instytucji układa się całkiem dobrze - mówi Bartczak...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)