Oda Oda
161
BLOG

Nazwać rzeczy po imieniu

Oda Oda Polityka Obserwuj notkę 23

Nareszcie! Nareszcie ktoś nazwał rzeczy po imieniu:  Nagonka!

We artykule Tak się niemczy polskie dzieci autor Bartosz Wieliński pisze o rzekomej germanizacji polskich dzieci oraz o aktualnym wydarzeniu, który niedawno został obszernie relacjonowany w programie stacji TVN24. 

Autor zwróci uwagę na zasadnicza rzecz:

A w tej sprawie właśnie liczby są kluczowe - dla antyniemieckiej demagogii "prorodzinnej" miażdżące. Według ambasady polskiej w Berlinie od 2000 r. zawarto w Niemczech prawie 35 tys. polsko-niemieckich małżeństw, na świat przyszło ponad 30 tys. dzieci. Rozpadł się średnio co drugi związek.

Gdyby uwierzyć Beacie Pokrzeptowicz-Meyer i Andrzejowi Dziedzicowi, że Niemcy masowo germanizują polskie dzieci, to w podobnej sytuacji znalazłyby się ich tysiące. Jednak polsko-niemieckich problemów rodzinnych nasi dyplomaci naliczyli zaledwie 30, w tym osiem bardzo skomplikowanych przypadków.

TVN 24 liczbami nie zaprząta sobie głowy. Zadowala się wywodami berlińskiego adwokata Stefana Hambury, który mówi, że spraw podobnych do przypadku Pokrzeptowicz-Meyer jest bardzo wiele. To jak to jest? Polacy mający w Niemczech problemy z Jugendamtem najpierw idą skarżyć się mecenasowi, który bierze za pracę pieniądze, a nie konsulowi RP, który pomaga za darmo?

I w końcu nazwał rzeczy po imieniu:

Rok temu ówczesny premier Jarosław Kaczyński wraz z szefową MZS Anną Fotygą rozpoczęli nagonkę na Niemcy w sprawie rzekomego germanizowania dzieci. Nie przyniosła ona efektów, bo tezy o masowym zniemczaniu polskich dzieci nie dało się obronić.


 

Oda
O mnie Oda

oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka