Właściwie nie trzeba. Ale można, przede wszystkim trzeba ludziom wyjaśnić, co to właściwie ateizm. Szczególnie jeśli pojawiają się takie wpisy i dyskusje: Ateizm - wyjaśnienie pojęcia (ateistom).
Często użyje się nieprawidłową definicję ateizmu, która potem zostanie demontowana. Nie ma - jak przyznają nawet teologowie - dowodu na istnienie Boga. Jeśli ateiści utrzymują, ze nie ma Boga, wtedy ateiści musieliby prowadzić pozytywny dowód na jego nieistnienie. To jest z punktu widzenia logiki niemożliwe. Tylko kto jest wszechwiedzący, potrafiłby ostatecznie twierdzić, ze nie ma Boga. Wiec ateizm byłby irracjonalny.
Ale tutaj zakłada się fałszywą definicję ateizmu. Zarówno większość teologów jak i większość ateistów są zgodne do tego, ze nie ma dowodu na istnienie Boga, ale rowniez nie ma dowodu przeciwko Bogu. Jednak teiści twierdza, ze potrzebna jest wtedy wiara w Boga, niejako zastępca dowodu. A ateista to po prostu ktoś, któremu brakuje taka wiara, lub ktoś kto uważa wiarę za złego zastępca wiedzy. I ateista uważa pomysł, ze można poza wiedzy i poza rozpoznania coś rozpoznać lub wiedzieć, za absurdalny.
Istnieje mnóstwo rzeczy w których nie wierzymy. Wierzący chrześcijanie nie wierzą n.p. prawie we wszystkich Bogów innych religii. Wiec nawet wierzący są zdolni nie wierzyć w coś, mimo tego, ze nie maja 'dowodów na jego nieistnienie'. Mianowicie nie jest możliwe udowodnić czyjegoś nieistnienia. I dlatego jest to irracjonalny wierzyć w coś ponieważ nie zostało udowodniono jego nieistnienie. W logicznym odwróceniu oznacza to, ze jest to tylko racjonalny wierzyć w to, co zostało udowodnione albo jest potrzebne żeby wyjaśnić udowodnione fenomeny. Z hipotezą 'Bóg istnieje' niczego nie można wyjaśnić.
oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (188)