Według zdrowego rozumu Erika Steinbach nie jest wypędzoną. Nie była ofiarą rzeczywistych wysiedleń w wyniku zmiany granic. Erika Steinbach przyszła na świat w Rumi przez przypadek. Jej ojciec stacjonował tam jako podoficer niemieckich wojsk okupacyjnych. Ale niemieckie ustawodawstwo nie ogranicza statusu wyprzędzonego do ofiar wysiedleń:
W ustawie o wypędzonych i uciekinierach z roku 1953 pisze:
Vertriebener ist auch, wer als deutscher Staatsangehöriger oder deutscher Volkszugehöriger ...auf Grund der während des zweiten Weltkrieges geschlossenen zwischenstaatlichen Verträge aus außerdeutschen Gebieten oder während des gleichen Zeitraumes auf Grund von Maßnahmen deutscher Dienststellen aus den von der deutschen Wehrmacht besetzten Gebieten umgesiedelt worden ist (Umsiedler),
...die Gesamtheit der in § 1 Abs. 1 genannten Gebiete, die am 1. Januar 1914 zum Deutschen Reich oder zur Österreichisch-Ungarischen Monarchie oder zu einem späteren Zeitpunkt zu Polen, zu Estland, zu Lettland oder zu Litauen gehört haben, gilt als einheitliches Vertreibungsgebiet.
...Als Heimatvertriebener gilt auch ein vertriebener Ehegatte oder Abkömmling
Oznacza to, ze do grupy wypędzonych nalezą rowniez ci Niemcy, którzy wykonując swój zawód znaleźli się w czasie WWII na terytorium wypędzeń, do którego rowniez zalicza się tereny należące przed 1914 rokiem do Rzeszy. Dodatkowo status wypędzonego ma charakter dziedziczny.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)