1 obserwujący
272 notki
44k odsłony
133 odsłony

Oda do starości

Wykop Skomentuj2

Jeszcze sobie dobrze pożyję 

Niech no tylko, od dna dołka się odbiję

Słyszę porady, od bliskiej gromady

Że mnie za wiele się chce

– Cisną cię stare lata

A tobie się chce skakać

Czy nie lepiej zrobisz myśląc jak

Się z niego wygrzebać?

Podskakiwać to mogłeś gdy

Byłeś młody.

W starości członki niedowładają

I coraz rzadziej się woli słuchają.

Wola w chmurach ciągle siedzi

 O prężności mięśni bredzi.

Tymczasem mięśnie się zwijają

Gdzieś pierzchają

Jakby je tchórz obleciał

Skóra się marszczy i wzdyma

I miast mięśni, żył się ima.

W nich chyba krew wezbrała

Bo na wierzch je powypychała.

Oj starość! starość!

Twa kolej rzeczy

Coraz częściej za uszami skrzeczy.

Mogła byś potargować się z czasem

Może by zwolnił biegu

I szedł wraz ze mną nie przyspieszając

To ja wtedy

– Popróbował bym, z tobą

Wziąć się pod pachę

I zyć na koci łapę.

Zapewne rzekłbym nieraz do cię – starości moja

Ciesz się, bo masz przy sobie oldboja.

Za bardzo mu nie dokuczaj

Zaprowadź do kresu życia drogi

Gdzie zdąża każdy, tak bogaty jak i ubogi.


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale