Panie Prezydencie,
Bardzo proszę o wnikliwe przeanalizowanie firm, które są na liście beneficjentów programu SAFE.
Czy są w rzeczywistości producentami uzbrojenia, czy też mają tylko wpisane w rejestrze, że coś dla armii dostarczają, na przykład z Chin czy Ukrainy albo Rosji.
Informacja o możliwej dotacji dla firmy, której prezesem jest polityk PO jest druzgocąca, tym bardziej, że spółka ta nie zajmuje się produkcją - nie ma zakładu produkcyjnego, a jedynie obraca papierami/dokumentami.
Pieniądze z SAFE powinny iść na inwestowanie w zakłady produkcyjne w Polsce. To, że poprzednie ekipy kupowały uzbrojenie za granicą, nie znaczy, że nie można zmieniać polityki w tym zakresie.
To już nie są żarty, to nie są ekspresy do kawy czy nawet jachty fundowane sympatykom koalicji rządzącej, to jest jawna korupcja bazująca na bezpieczeństwie nas wszystkich.
Ma Pan do pomocy cały sztab ludzi, który może sprawę ogarnąć, wizytować wybrane zakłady, może Pan uzyskać do tego pomoc wojska.
Podczas kampanii wyborczej pokazał Pan, że nie przejmuje się hejtem i pomówieniami, tak że krytyka po ewentualnym pańskim wecie, mam nadzieję, nie zmusiłaby Pana do podpisania ustawy niezgodnej z interesem Polski.
Dziękuję


Komentarze
Pokaż komentarze (30)