Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
12 obserwujących
36 notek
90k odsłon
  182   4

O "pisowskiej inkwizycji" i cenie "europejskiego postępu"

Przyzwyczaiłem się już do tego, że nie znajdzie się prawdziwych ani mądrych treści w wy-PO-cinach "Starego". Ale słowo "Inkwizytorzy" (na stronie głównej Salonu24) w połączeniu ze zdjęciem Niedzielskiego (nota bene bardzo przeze mnie nielubianego i często krytykowanego) wydało mi się intrygujące. Co ma piernik do wiatraka? 

Ano zdaniem Starego ma. Bo jego zdaniem za atak antyszczepionkowców na punkt szczepień odpowiada (jak zwykle) PiS. Za bluzgi tychże pod adresem przekonującego do szczepień Niedzielskiego odpowiada (jak łatwo zgadnąć) PiS. I za spalenie w 1811 roku na stosie w Reszlu przez Prusaków ostatniej ofiary procesów czarownic odpowiada... PiS... a dokładniej polskie mieszczaństwo i polskie Legiony Dąbrowskiego wyzwalające wraz z Napoleonem ziemie spod zaborów. Oczywiście Stary słowa "zaborów" nie użył, bo Niemcy to nie zaborca - Niemcy to krzewiciel ducha postępu. Czyli nie "zabór" tylko  "Zeitgeist" (niem. "postęp") - tego słowa użył Stary. 

https://www.salon24.pl/u/stary/1153656,inkwizytorzy 

Byłem w Reszlu rok temu. Wcześniej byliśmy tam z Żoną jeszcze jako narzeczeństwo i zachwyciło nas to przepiękne miasteczko: zamek, kościół, starówka i wspaniale urządzony za pieniądze unijne (o czym przypominały liczne tabliczki) park w dawnej fosie. Więc rok temu pojechaliśmy tam z nadziejami na moc pięknych wrażeń. I po tym, co tym razem zobaczyliśmy poprzysięgliśmy, że NIGDY WIĘCEJ TAM NIE POJEDZIEMY.

Natychmiast po sprzedaniu biletów na zwiedzanie zamku kasjer nieśmiało zwrócił nam uwagę, że w zamku jest ekspozycja poświęcona torturom i niektóre ryciny nie za bardzo nadają się do oglądania przez dzieci, więc prosi aby odwracać ich uwagę. "Nie pierwszyzna" pomyśleliśmy - w wielu zwiedzanych zamkach była izba lub loch z ekspozycją przedstawiającą salę tortur. Ale tutaj tortury były WSZĘDZIE - w każdym pomieszczeniu, każdym korytarzu, łączniku, klatce schodowej... Sadystyczne narzędzia na zmianę z obscenicznymi grafikami rozrywania odbytu, pochwy, przepiłowywania żywcem na na pół, wypruwania flaków... miażdżenia jąder za dużo nie było, bo autor ekspozycji jakoś upodobał sobie tematykę pochwowo - odbytniczą. 

Oczywiście był też wyeksponowany "powód" tej wystawy, czyli informacja o Barbarze Zdunk - ostatniej kobiecie spalonej na stosie za czary. Oczywiście bez solidnego "backgroundu" historycznego, czyli informacji, że "Zamek Biskupów Warmińskich" (jaka ładna propagandowo nazwa) do biskupów należał w momencie budowy i zaraz po niej (kiedy jeszcze zagrożeniem numer 1 na tym terenie były ataki plemion pruskich). Później wielokrotnie przechodził z rąk polskich do krzyżackich et vice versa (nawiasem mówiąc załogi tego zamku nie wykazywały się jakąś szczególną walecznością, skoro tak łatwo był on zdobywany). Do biskupów wrócił po Hołdzie Pruskim i sekularyzacji państwa krzyżackiego (które zmieniło wyznanie na protestantyzm) i w tym czasie utracił znaczenie militarne. Następnie został zniszczony w czasie wojen szwedzkich (oczywiście przez Szwedów... którzy jako protestanci chętnie niszczyli wszelkie dobra należące do biskupów katolickich).

Wreszcie od początku I zaboru zamek został przez Niemców (od nazwy państwa "Prus Wschodnich" zwanych od "Prusakami" i oczywiście wyznających w dalszym ciągu protestantyzm) zamieniony na więzienie, w którym to rozegrał się dramat Barbary Zdunk. Została oskarżona o czary, bo publicznie złorzeczyła komuś na rynku (prawdopodobnie mężczyźnie, w którym była bez wzajemności zakochana), a później w domu tego kogoś wybuchł pożar. Gdy została uwięziona pożar w mieście wybuchł ponownie, co dla "postępowych", protestanckich Niemców było niezbitym dowodem na to, że ta kobieta parała się czarną magią. Wyrok wydał "postępowy" i "niezawisły" niemiecki sąd (nie jakaś tam polska, katolicka, pisowska inkwizycja), a sprawa przeszła przez wszystkie instancje tamtejszego "praworządnego" wymiaru sprawiedliwości aż do podpisania wyroku przez króla Fryderyka Wilhelma III Pruskiego. 

I taki był los większości ofiar procesów czarownic. Zdecydowanie "przodowały" tym zbrodniczym procederze kraje protestanckie:

  • Cesarstwo (Niemcy, Niderlandy, Szwajcaria itd...)  - około 50 tys. procesów i 30 tys. egzekucji, 
  • Skandynawia - około 5 tys. procesów i 2 tys. egzekucji, w tym te najbardziej "spektakularne" - egzekucje kobiet oskarżonych przez konfabulujące na podstawie tamtejszych legend dzieci (niekiedy nawet własne), które zdaniem Norwegów przecież nie mogły zmyślać, bo były "czyste" (nie to co kobiety)
  • Wyspy Brytyjskie i Ameryka Północna - około 5 tys. procesów i 2 tys. egzekucji

Dla porównania w całej katolickiej Europie Środkowo-Wschodniej (o dużo większej powierzchni i gęstości zaludnienia niż odludna Skandynawia) procesów było 7 tys. a egzekucji około 2 tys. - podobnie jak w owianej złą sławą Europie Południowej (Hiszpania Portugalia, Włochy) 10 tys. procesów, 2 tys. egzekucji. 

Ale przecież o tym Stary nie napisze. Całą winę za Holocaust mają wziąć na siebie Polacy, całą winę za zbrodnie niemieckiego wymiaru sprawiedliwości ma na siebie wziąć hiszpańska, katolicka inkwizycja i oczywiście Polacy, a całą winę za rasizm, antysemityzm, kolonializm ... rewolucję przemysłową, efekt cieplarniany i wszystkie inne nieszczęścia ludzkości (i wszelkich innych gatunków zwierząt i roślin żyjących na tej planecie, jak i dawno wymarłych) maja też wziąć na siebie Polacy ze znienawidzonym, wsteczniacko-ciemnogrodzko-katolicko-inkwizytorskim PiS-em na czele (w roli zła wcielonego, jak nakazał Tusk). 

Taka jest cena "postępu". Taka jest cena unijnych srebrników, za które wybudowano park w Reszlu. Taka jest wiara "postępowego kościoła" której wyznawanie i pielęgnowanie jest Starego i innych "platformersów" chlubą i powinnością. Amen! 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura