polskaiswiat polskaiswiat
698
BLOG

Wolność kłamstwa "Gazety Wyborczej"

polskaiswiat polskaiswiat Rozmaitości Obserwuj notkę 6



http://plockaprawica.net/images/news/GW_klamstwa.JPG                       http://www.fronda.pl/img/news/header-logo.png    

http://www.fronda.pl/img/common/aniol.png

 

źródło: fronda.pl/Tomasz Terlikowski

 

„Dziennikarze” z „Gazety Wyborczej” nie wytrzymali. Po wielu dniach udawania, że problemu nie ma, „Gazeta Wyborcza” uznała, że trzeba wreszcie uderzyć w dziennikarzy wyrzucanych z pracy przez sprzyjający obecnej władzy, choć postkomunistyczny zarząd TVP. I uderzyła kłamiąc przy okazji, jak najęta.

Protest przeciwko łamaniu wolności słowa trwa od kilkunastu dni. Zaczęło się od konferencji, później była pikieta pod Kancelarią Premiera. Ale tego wszystkiego „dziennikarze” z „Gazety Wyborczej” nie zauważali. Ale w końcu się złamali. I uderzyli we właściwy sobie sposób, czyli publikując zwyczajnie kłamstwa na temat osób wyrzucanych z pracy.

„Pracę w mediach publicznych dostali nie za swój standard dziennikarski, ale dlatego, że ich poglądy odpowiadały PiS-owi, a przede wszystkim prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Teraz stracili pracę z tego samego powodu: poglądów politycznych, których nie potrafią i nie chcą schować, gdy są w pracy” – napisały znane z braku zaangażowania politycznego i całkowitej bezstronności „dziennikarze” „Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski.


I już w samym tym zdaniu są przynajmniej (w odniesieniu do mnie i do Grzegorza Górnego, inni niech bronią się sami, ale mogę je wskazać również) dwa kłamstwa.

Po pierwsze zatrudnieniu w TVP zostaliśmy nie za czasów zarządu z PiS-u, a wcześniej. Za co szczerze i otwarcie dziękujemy Krzysztofowi Nowakowi, który pochodził z nominacji zupełnie innych partii. A powodem były nasze poglądy na tematy cywilizacyjne i światopoglądowe.

Druga kwestia jest nie mniej istotna. Otóż byłbym wdzięczny, gdyby pan Czuchnowski i pani Kublik wskazali choć jeden program z cyklu „Wojna Światów”, w którym prezentowaliśmy poglądy polityczne Jarosława Kaczyńskiego. Będę wdzięczny za wskazanie tego miejsca. A jeśli nie zostanie ono wskazane, nie wykluczam, że spotkam się z „dziennikarzami” „Gazety Wyborczej” w sądzie. I do tego samego zachęcam pozostałych wymienionych na tej liście.

Nie można pozwolić, by „dziennikarze” z „GW”, w kłamliwy i zniesławiający sposób przedstawiali ludzi, którzy i tak stracili pracę. Ich zachowanie wpisuje się w klasyczny przemysł nienawiści, ale jest także próbą nie tylko wypchnięcia pewnych ludzi z zawodu, ale nawet odebrania im moralnego prawa do jego wykonywania. Tak, by cały segment poglądów nie mógł być w Polsce prezentowany. I by standardy dziennikarskie wytyczali Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski.

Tomasz P. Terlikowski



Jan Pospieszalski: To, co pisze pani Agnieszka Kublik nie pozwala zapomnieć opinii sformułowanej przez Michała Cichego, że to jest cyngiel „Gazety Wyborczej”

 

www.fronda.pl/news/czytaj/swietlik_sadyzm_kublikowej_i_czuchnowskiego

 

Chcielibyśmy pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą, to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości