Wasz Mistrz Wasz Mistrz
34
BLOG

Polemika

Wasz Mistrz Wasz Mistrz Polityka Obserwuj notkę 3

Z uwagą przeczytałam artykuł pt. „PiS gra pressingiem” Marka Migalskiego zamieszczony w Rzeczpospolitej i muszę stwierdzić, że w wielu sprawach się z autorem nie zgadzam. Napisał on bowiem, że „cała formacja jest posłusznym narzędziem w rękach swego prezesa (..) co umożliwia jej skupienie się na walce z obozem rządowym, a nie na wewnątrzpartyjnych sporach”. Konsolidacja partii- owszem- jest ważna ale Kaczyński ze swoimi autokratycznymi rządami spycha swoją partię na skraj przepaści i nikt nie ma odwagi mu się przeciwstawić, z nim dyskutować, przedstawić własnego spojrzenia na określony problem. Wystarczy choćby wspomnieć ten nieszczęsny bojkot TVN-u. To widać gołym okiem, i widać to od lata 2005 toku kiedy rozpoczęła się kampania wyborcza, w której udało się PiS-owi wygrać. A wygrali dlatego, że trafnie odgarnęli nastoje społeczne oraz dlatego, że ludzie myśleli, że każdy będzie lepszy od lewicy, nie ważne, czy z PiS-u, czy z PO. Poza tym mówienie że partia jest scalona jest rzeczą śmieszną. Wystarczy, że Rydzyk kiwnie palcem, (a zdaje się już zaczął kiwać), a tacy ludzie jak Sobecka, Giżyński czy Macierewicz natychmiast PiS opuszczą. Autor wspomniał także, że PiS nie omija żadnej okazji, aby skrytykować PO. Prawda, ale to nie wystarczy, bo sami nic sobą nie reprezentują, nic nie wnoszą, żadnych ustaw, żadnych propozycji, żadnej alternatywy. Poza tym PO ma jeden argument, z którym trudno polemizować: „Wy byliście już u władzy i nic nie zrobiliście, wiec teraz się, nie odzywajcie”. Marek Migalski uważa , że PiS podsycając konflikt daje do zrozumienia społeczeństwu, że tylko ono jest realną alternatywa dla PO. Tyle że to za mało, żeby PiS wygrało wybory. Autor stwierdził, że co wieczór sympatycy PiS widzą, że ich liderzy dorównują ministrom z PO, ale to też nie prawda, gdyż poparcie dla PO utrzymuje się w okolicach 40%, a PiS-owi spadło do 25%. Ja wiem że to tylko kilka sondaży, ale one kształtują opinie wyborców. Kolejna sprawa to teza według której rozczarowani rządami PO wyborcy przeleją swoją sympatię na PiS. Niekoniecznie. Rozczarowani rządami Platfusów mogą tylko zrezygnować z udziału w wyborach. Chyba, że pojawi się nowe świeże ugrupowanie. Przy PiS zostanie tylko twardy elektorat, który daje mu szansę na wygraną. Chociaż on też jest nie pewny, bo jak pisałam wyżej poparcie tego elektoratu zależy do Rydzyka. PO wygrało wybory, dzięki wysokiej frekwencji wyborczej i tylko zanik tego entuzjazmu ludzi młodych i z miasta może przywrócić PiS do władzy, a nie jego mętne zagrywki, które mu tylko szkodzą.

Wasz Mistrz
O mnie Wasz Mistrz

Ironista, co zasiadł w drzwiach narodowego lamusa i bez złudzeń spoziera w głąb jego dziwacznej ciemni, w kłębowisko rojących się tam postaci, w utracony śmietnik, na którym poniewierają się ułomki mitów, słów, zdarzeń i rzeczy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka