z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
90 obserwujących
479 notek
971k odsłon
8522 odsłony

Jestem pesymistą

Wykop Skomentuj256

Kilka dni temu bloger @STARY WROCEK opublikował notkę "Jestem optymistą" - https://www.salon24.pl/u/starywrocek/1027869,jestem-optymista
Notka, z którą dogłębnie się zgadzam, pokazała pewien istotny punkt widzenia, dotyczący przede wszystkim Polski, jednak w bardziej szerszym kontekście ledwie zahacza o ważne wątki. Zmieniając zatem optykę, da się zauważyć wiele problemów, które już - niestety - optymistyczne raczej nie są i bardziej napawają ponurym pesymizmem niż pogodnym myśleniem o przyszłości.. I o tym jest poniższa notka.


Nikomu do śmiechu nie jest, ale to co chcę przekazać, kojarzy mi się z pewnym dowcipem. Otóż z 92 piętra wieżowca na Manhattanie wypada mężczyzna. I kiedy tak leci w dół myśli błyskawicznie: Boże, nie daj mi zginąć. Przyrzekam, że nie będę już zdradzał żony, oglądał pornoli,  wymigiwał się od prac domowych, przestanę pić i chodzić z kumplami do pubu, rzucę palenie i bardziej zajmę się dziećmi. Tylko mnie Boże uratuj. I nagle bach... faceta wpadł w ogromną hałdę świeżego piasku i nic mu się nie stało. Wstaje, otrzepuje się i mówi: jakich to głupot człowiek w stresie nie naopowiada. Niesamowite.


Koronawirus SARS-CoV-2 jest  właśnie takim wypadnięciem z okna na 92 piętrze wysokościowca. Wszyscy, od pojedynczych ludzi, po cale instytucje i organizacje wypadliśmy poza bezpieczny parapet i lot w kierunku twardego zderzenia się z ziemią, w najbliższym czasie nas sprawdzi. To sprawdzian w kilku aspektach - o pierwsze, sprawdza on oczywiście odporność ludzkich organizmów. Po drugie, testuje sprawność organizacji międzynarodowych, takich jak WHO czy Unia Europejska. Po trzecie, pokazuje skuteczność poszczególnych państw w obliczu kryzysu - i to na jednej, podobnej ( lub identycznej) platformie porównawczej. Łatwo jest zauważyć co kto robi, jak robi i czy działa skutecznie. Nie chodzi tutaj o porównywanie suchych danych z liczbami  zakażonych i ofiar śmiertelnych w różnych krajach, ale o to, że te liczby pokazują dosyć wyraźnie poziom organizacyjny w obliczu pandemii.


Kilka wniosków już wydaje się pewne. Takim wnioskiem jest pogląd o kompletnej impotencji Unii Europejskiej, która - jak na potężną organizację aspirującą do miana superpaństwa - okazała się spóźniona, opieszała i niedecyzyjna pod każdym względem dotyczącym SARS-CoV-2. W państwach Unii Europejskiej zupełnie nie udało się ograniczyć procesu rozprzestrzeniania się wirusa: UE bezczynnie pozwoliła na to, że  wirus pojawił się w każdym państwie kontynentu. Choć był czas ( ba , było dużo czasu), żeby się przygotować i poznać zagrożenie lepiej niż Chińczycy. Fajnie było się przyglądać, jak komunistyczne Chiny zamykają całe miasta, otaczają je kordonem sanitarnym i opanowują sytuację środkami bardzo dalekimi od "praworządnej" Unii. Wydawało się, że to jednocześnie tak proste i jednocześnie tak egzotyczne prawda? Tymczasem - w jakimś sensie - unijny liberalizm, fałszywie pojęta praworządność, plus karykaturalna struktura organizacyjna UE sprawiła, że organizacja i skuteczność komunistycznego, reżimowego państwa, położyła na łopatki europejskie superpaństwo. No ale czego spodziewać się po organizacji, która zajęta jest wprowadzaniem dziwnych ideologii, promowaniem lewactwa kosztem wartości chrześcijańskich, sztucznym tworzeniem problemu emisji CO2,  problemem "praworządności" w Polsce i na Węgrzech i od sześciu lat z hakiem nie potrafiąca rozwiązać problemów z "nachodźcami"? Wniosek? W czasach kryzysu rozwiązania demokratyczne nie sprawdzają się tak dobrze, jak te autorytarne.


Powoli przebijają się opinie, że Unia w obecnym kształcie trwać nie może - nie tylko z powodów wyżej wymienionych. Odsunięcie z UE właściwie całego strategicznego przemysłu na Daleki Wschód -  z jego tanią siłą roboczą - i de facto uczynienie z Chin światowego monopolisty/dostawcy na wiele istotnych produktów, półproduktów i komponentów, to dziwaczna forma zbiorowego samobójstwa Europejczyków, które mikroskopijny wirus pokazuje jak na tacy. Gdyby Chińczykom nie udało się powstrzymać SARS-CoV-2 i padłby cały ich strategiczny przemysł, to prawdopodobnie w Europie trupy walałaby się na ulicach - nie tylko z powodu koronawirusa. Pomijam już przerwanie łańcucha dostaw dla istniejącego jeszcze przemysłu w Europie, dostaw żywności, części zamiennych i przerwanie współpracy korporacyjnej. Jak do tych problemów ma się praworządność wg. Timmermansa i TSUE, jak się do tego ma teatralna Greta i jej wydumany dramatyzm klimatyczny, chyba pisać nie trzeba. Mówimy bowiem o zupełnie innej skali europejskiej organizacji, której właściwie nie ma - pomimo traktatów, armii biurokratów sowicie opłacanych za zajmowanie się bzdurami i brukselskim blichtrem na pokaz.

Wykop Skomentuj256
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości