W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
122 obserwujących
544 notki
1216k odsłon
  1898   5

Homo cyberneticus

Ostatnimi czasy dosyć znacząco pochłonęła mnie szeroko znana gra video "Cyberpunk 2077". Szumny skandal związany z niezbyt udaną premierą dłuuugo oczekiwanego tytułu, w jakimś stopniu łagodzi fabuła i akcja gry, która - co tu kryć - potrafi wciągnąć do Night City na wiele godzin i kompletnie oderwać od realnego świata. Ale nie o grze chcę pisać: recenzje, oceny i technikalia dzieła CD Projekt Red to temat nie dla mnie. Ciekawi mnie za to przyszłość w jakiej osadzona jest gra ( wszak 2077 rok to wcale nie tak odległa przyszłość) - zarówno ta dotycząca rozwoju technologicznego, jak i ta czysto społeczna - z uwzględnieniem pojedynczego człowieka, typowego mieszkańca wirtualnego Night City.


Ale najpierw, zamiast wybiegać lata do przodu, cofnijmy się do 28 czerwca 2016 roku. Tego dnia sześcioro naukowców opisało w swoim artykule mechanizm nazwany przez jednego z nich CRISPR-Cas9, pozwalający na modyfikowanie genomów dowolnych organizmów. Brzmi to jak science fiction, ale jest czystą rzeczywistością. Absolutnie teraźniejszą. Nie wdając się w naukowe dywagacje, mechanizm CRISPR-Cas9 umożliwia najróżniejsze rodzaje zmian w genotypie: od zmiany pojedynczej litery (nukleotydu) w jednym z genów, poprzez usunięcie jakiegoś genu aż do dodanie innego, również takiego, który pochodzi od odmiennego gatunku! Rewolucyjność CRISPR polega na połączeniu łatwości wszechstronnej manipulacji z jej taniością. Tam, gdzie zmiana genu w laboratorium kosztowała setki tysięcy dolarów i zajmowała biologom miesiące, teraz kosztuje setki dolarów i zajmuje dni.  Jeśli znasz sekwencję DNA jakiegoś organizmu, to możesz to DNA pociąć na kawałki, usunąć kawałek albo dowolnie zmienić, tak jak to robisz z programem do pisania tekstów - pisze profesor Max Cobb w tekście "Nowy wspaniały świat zmian genetycznych". Nie trudno dociec, że ów mechanizm można wykorzystać dwojako: albo w kierunku rewolucyjnie pożytecznym dla ludzi, czyli genetycznego leczenia chorób ( w tym raka i szeregu rzadkich, dotąd chorób nieuleczalnych) oraz tworzeniu nowych odmian roślin, które zapewnią wyżywienie całej ziemskiej populacji. Tu jednak od razu rysuje się potężny konflikt interesów genetyków z wszechpotężnym lobby farmaceutycznym, który na dziś wydaje się nie do ruszenia.  Drugi kierunek jest dużo mniej optymistyczny: tworzenie "nadludzi" w laboratoriach, znaczące wydłużenie życia dostępne dla bogaczy i wybranych grup społecznych - nie dla wszystkich przecież. Nie da się nie napisać, że "eksperyment genetyczny" ze szczepionką na COVID 19 może wpisywać się CRISPR-Cas9, a przynajmniej wymusza zastanowienie się nad taką możliwością.


Ale "grzebanie" w genetyce to jedna tylko połowa tworzenia rzeczywistego Night City. Wyzwaniem dla ludzkiej przyszłości jest sztuczna inteligencja  (AI, Artificial Intelligence). W ciągu ostatnich dziesięciu lat weszła niepostrzeżenie do naszego życia codziennego, pomagając nam na rozmaite sposoby. Używa jej każdy, kto korzysta np. z tłumaczeń Google, posługuje się aplikacjami zmieniającymi głos na tekst, posługuje się na swoim smartfonie asystentami typu Siri – ale też każdy, kto po prostu używa wyszukiwarki Google. " W rozpoznawaniu mowy i obrazów AI jest w tej chwili lepsza niż ludzie, to jest osiągnięcie ostatniego roku czy dwóch”, pisze New York Times. Mówiąc o sztucznej inteligencji warto przyjąć dwie perspektywy czasowe, bliższą (kilkunastu lat) i dalszą, rzędu 30-50 lat, bo odmienne w nich będą zarówno możliwości sztucznej inteligencji jak i wyzwania, z jakimi będą musieli zmierzyć się ludzie.


Pierwszym wyzwaniem jest praca, ponieważ w perspektywie kilku, lub kilkunastu najbliższych lat, czeka nas przejście do nowego rodzaju społeczeństw, w których praca staje się raczej rzadkim przywilejem, a znaczna część społeczeństwa, nawet ludzie o wyższym wykształceniu, nie ma i nie będzie mieć pracy, mając zamiast tego nieograniczoną ilość czasu wolnego. Społeczeństw, w których dzieci rodzi się bardzo niewiele i nie potrzeba mnóstwa pracowników, żeby zajmować się nimi (albo osobami starszymi). Pandemia COVID już stworzyła pojęcie "pracy zdalnej" i wiele wskazuje, że stanie się ona zasadniczą formą zatrudnienia. W sposób oczywisty ten system zwiększa zasób czasu wolnego już teraz. Co ludzie zrobią z tym czasem wolnym? W "Cyberpunku" należą do różnych klanów i gangów zajmujących się tym, czym gangi zajmują się współcześnie, ale cybernetyczna rzeczywistość te możliwości zdecydowanie powiększa. Ta "praca" to pieniądze, pozwalające na mniej lub bardziej wyszukane rozrywki, w tym seks w formie elektronicznej, zapewniającym maksimum dotąd nie znanych doznań. Już dziś, jak ktoś ma na wydanie kilkadziesiąt tysięcy dolarów, może sobie zafundować upojne chwile z obdarzonymi sztuczną inteligencją sex-robotami - w większości płci  żeńskiej. Ciekawe zatem, jak sobie poradzą samotne kobiety, ale... to już inna sprawa.

Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie