W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
142 obserwujących
597 notek
1343k odsłony
  1181   7

Niemiecka "druga wina"

Od lat toczy się spór, i to nie tylko wśród historyków, czy Niemcy zostali należycie ukarani za swoje zbrodnie w czasie II wojny światowej. Fundamentem licznych procesów i śledztw był wyrok Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Norymberdze, który uznał większość instytucji państwowych Trzeciej Rzeszy za organizacje przestępcze, depczące prawo międzynarodowe. Osią procesu było oskarżenie kierowników, organizatorów, podżegaczy i pomocników nazizmu w układaniu planu mającego na celu popełnienie zbrodni przeciw pokojowi. Oskarżonym postawiono zarzut przestawienia gospodarki niemieckiej na potrzeby uzbrojenia machiny wojennej oraz o napad na Polskę, Holandię, Belgię, Danię, Norwegię, Luksemburg, Jugosławię, Grecję i Związek Radziecki. Niemcy naruszyli bądź złamali 36 międzynarodowych umów i 64 gwarancje międzynarodowe, w tym konwencje haskie z lat 1899 i 1907 oraz traktat o wzajemnych gwarancjach podpisany w 1925 r., w Locarno. Złamane zostały także liczne konwencje arbitrażowe i koncyliacyjne Niemiec, a także pakty o nieagresji, w tym układ monachijski z 1938 r.


W Polsce, w  czasie okupacji niemieckiej w latach 1939–1945 na każdy tysiąc mieszkańców zabito 220 osób. W niemieckich kazamatach zamordowano ponad 80 proc. polskiej inteligencji. W czasie wszystkich wojen, jakie przetoczyły się przez Polskę w jej tysiącletniej historii, zginął zaledwie ułamek liczby ludności zabitej przez Niemców w latach 1939–1945. Rzeczpospolita straciła 38 proc. przedwojennego majątku narodowego. Utraciliśmy 90 proc. dóbr kultury narodowej i 90 proc. infrastruktury przemysłowej. Niemiecki historyk Wolf Kaiser, współautor książki "Amnestia, wyparcie ze świadomości, ukaranie”, podkreśla, że "liczbę ofiar niemieckiego nazizmu, nie licząc zabitych podczas bezpośrednich działań wojennych, szacuje się na około 13 milionów. Za bezpośrednich sprawców zbrodni uważa się 200 tys. osób. Niemiecka prokuratura wdrożyła postępowanie przeciwko 87 tys. podejrzanych. Przygniatająca większość – niemal 80 tys. z nich, nigdy nie została skazana ".


Niemiecka polityka wyparcia rozpoczęła już w czerwcu 1949r. - w zaledwie kilka dni po utworzeniu Republiki Federalnej Niemiec, ogłoszono pierwszą amnestię dla nazistów. Dwa lata później, mimo protestów zagranicznej opinii publicznej, ułaskawiono zbrodniarzy skazanych po wojnie przez sądy amerykańskie. Wolf Kaiser uważa, że przyczyną tej haniebnej decyzji była konieczność zasilenia Bundeswehry w doświadczonych oficerów. W ramach tej karygodnej polityki darowania win mordercom Bundestag ogłosił w 1954 r. drugą amnestię, a w 1960 r. nastąpiło przedawnienie wszystkich morderstw, w tym także tych dokonanych z premedytacją. Niemiecki historyk Johannes Tuchel wykazał, że RFN nie wprowadziło w życie prawa ustanowionego w procesach norymberskich: "Przy próbie rozliczenia się ze zbrodniami zawiedliśmy po 1945 r. jako społeczeństwo. Nie można mówić eufemistycznie o wyniku niesatysfakcjonującym, to jest po prostu skandal ”.


W 2009 r. w Wielkiej Brytanii ukazała się książka pisarza i dziennikarza Guya Waltersa "Hunting Evil”, w której autor dowodzi, że dzięki cichej pomocy niemieckich służb granicznych, ambasad, przedstawicielstw handlowych i organizacji pozarządowych kary uniknęło ponad 30 tys. niemieckich przestępców wojennych, w tym tacy zbrodniarze jak sadystyczny lekarz z Auschwitz Joseph Mengele. Ale chodzi nie tylko, a nawet nie przede wszystkim o "bezpośrednich"  zbrodniarzy. Uderzający jest fakt, że wielu dawnych nazistów wróciło na wysokie stanowiska w aparacie państwowym RFN, co miało ( i ma)  ogromne konsekwencje dla Europy. Garść przykładów:


Herman Josepf Abs, w latach 1938-1945 był członkiem rady dyrektorów Deutsche Bank , a także 44 innych firm,  w tym IG Farben . Jako najpotężniejszy bankier komercyjny III Rzeszy był, według dziennikarza ekonomicznego Adama Lebora, "podporą grabieży na całym kontynencie ”. Alianci aresztowali go w styczniu 1946 r., jednak brytyjska interwencja uwolniła go po trzech miesiącach, a niemieckie sądy później umorzyły wszystkie zarzuty. Został  prezesem Deutsche Bank i przyczynił się do odbudowy niemieckiej gospodarki. Przewodniczył niemieckiej linii kredytowej, która dystrybuowała fundusze kontrpartnera stworzone przez plan Marshalla. Podobnie inni potężni bankierzy, przemysłowcy i urzędnicy z czasów nazistowskich albo zachowali całkowitą wolność, albo otrzymali bardzo łagodne wyroki, które się szybko złagodziły lub ułaskawiły. Ci byli naziści i faszyści stali się odrodzonymi demokratami. Krupp rozpoczął odbudowę firmy zaraz po wojnie. Ostatecznie stała się ona jedną z najbogatszych korporacji w Europie. W 1999 roku połączyła się z Thyssen AG, tworząc Thyssen Krupp AG. Dziś jest to jeden z największych koncernów na świecie.

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura