kemir kemir
580
BLOG

Donald Ludojad

kemir kemir Polityka Obserwuj notkę 48

Muszę się przyznać, że po dopiero co zakończonych wyborach, które - jakby nie patrzeć - są pewnego rodzaju plebiscytem poparcia dla partii politycznych "zafascynowałem" się fenomenem Donalda Tuska. Mam o Tusku zdanie jak najgorsze, widzę w nim po prostu złego, zakłamanego, obłudnego i fałszywego człowieka, ale moja "fascynacja" zrodziła się z pytania o jego ocenę czysto polityczną. Polityka charakteryzuje skuteczność, polityczna determinacja i efektywność. Na tym polu, Tusk nie ma sobie w Polsce równych i to jest stety lub niestety fakt. Pytanie tylko jest takie: z czego ta skuteczność wynika? Czy Donald Tusk  ma jakieś nadzwyczajne zdolności, charyzmę, wiedzę i nieprzeciętną inteligencję? Jakieś Inne, w pozytywnym rozumieniu, cechy wyróżniające go z innych polityków?

Nie. Ja takich nie znajduję, chociaż starałem się obiektywnie takie odnaleźć.  Zamiast tego znalazłem pewną cechę o której poniżej. Inspiracją, a może koronnym dowodem na słuszność owej tezy, jest aktualne i świeże "pożarcie" przez Tuska Trzeciej Drogi, w pewnym stopniu także Lewicy,  z ich  - umówmy się - w miarę wyrazistymi liderami, którzy z tuskowej paszczy fikają już tylko nóżkami i kwestią czasu wydaje się być całkowita konsumpcja.

---------



Niebezpieczne dla życia człowieka ludojady, zabijają ludzi dla pożywienia. W oceanach na ludzi polują rekiny ludojady, na lądach poważnym problemem stają się niekiedy drapieżne ssaki. Szczególnie niebezpieczne są trzy gatunki kotów: tygrys, lampart i lew. Szacuje się, że w skali roku ludojady zabijają przynajmniej kilkanaście osób, a zaatakowanych ludzi jest znacznie więcej.


W  Polsce też od wielu lat grasuje ludojad. Polityczny. Donald Ludojad utrzymuje się u władzy dzięki sprawnemu pożeraniu konkurencji. Zaczął właściwie - przynajmniej w sensie pierwszego pożarcia na skalę spektakularną - od pożarcia rządu Jana Olszewskiego wraz z jego szefem. Jako że był wtedy raczej początkującym ludojadem, dokonał tej "sztuki" niesamodzielnie, przy lwiej pomocy niejakiego Bolesława i ludzi z jego otoczenia. Tak naprawdę Donald ludojad zaczął grasować po tym,  jak przegrał wybory na  szefa Unii Wolności w grudniu 2000 roku. Poniósł wtedy nawet nie porażkę, ale klęskę,  bolesną klęskę przegrywając  z Bronisławem Geremkiem. Wkrótce po tym zebrał wokół siebie dwóch innych niezadowolonych – Macieja Płażyńskiego i Andrzeja Olechowskiego.


W ten sposób powstała Platforma Obywatelska, która stała się najlepszą szkołą eliminacji rywali dla Donka Ludojada. Jako pierwszy pożarty został Maciej Płażyński, który początkowo miał najsilniejszą pozycję z trójki założycieli. Kiedy ruch społeczny Platforma Obywatelska przekształcił się w partię, to właśnie on został pierwszym przewodniczącym. Jednak w klubie swoje wpływy poszerzał Tusk, stojący na czele grupy oddanych współpracowników z czasów Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Równolegle Donald Ludojad podgryzał Andrzeja Olechowskiego.  Ten był wszak znacznie popularniejszy od Tuska (drugie miejsce w wyborach prezydenckich w 2000 roku), ale nie miał zaplecza politycznego. Stał się dosyć łatwą ofiarą naszego Donka Ludojada. 


I tak z pierwotnego triumwiratu PO ostał się tylko jeden samiec alfa. Polityczny ludojad. Ale te dwa - trzeba przyznać -  spektakularne pożarcia stanowiły dopiero początek kariery podgryzania, kąsania, a w konsekwencji pożerania potencjalnych rywali politycznych.  W dosyć niedługim czasie po zeżarciu Płażyńskiego i Olechowskiego, Donald Ludojad dokonał jeszcze raz tej sztuki, tym razem burząc innym triumwirat: Tusk-Gilowska-Rokita. Pożarcie politycznych konkurentów, z którymi trzeba było dzielić się władzą, było już tylko kopią poprzedniego ludożerstwa, chociaż w zupełnie innej - trudniejszej - skali. Zyta Gilowska kapitalnie  łączyła ostry język z wiedzą ekspercką, czym zdobywała poparcie i popularność, ale tym samym przyćmiewała Tuska. Została zatem pożarta z wykorzystaniem faktu, iż  syn Gilowskiej  był wówczas mężem jednej z pracownic jej biura. Pożarcie Rokity było już mniej eleganckie. Było wręcz brutalne. Do tego stopnia, ze Jan Maria do dziś, gdzieś na obczyźnie, liże rany zadane przez Donka Ludojada.


Później zeżarty został inny konkurent Donalda: Bogdan Zdrojewski – niezwykle popularny były prezydent Wrocławia. Ale to był pikuś w ludożerczej rozgrywce z osobistym przyjacielem Ludojada - Grzegorzem Schetyną. Schetyna, pożarty wskutek tzw. afery hazardowej przestał istnieć politycznie - podobnie jak wszystkie inne ofiary Donalda. A lista pomniejszych ofiar jest doprawdy imponująca:  Andrzeja Czuma, Adam Szejnfeld, Rafał Grupiński, Sławomir Nowak plus - co właściwie stanowi osobny rozdział donkowego kanibalizmu: Janusz Palikot, Ryszard Petru, wielokrotnie połykany, trawiony i wydalany Kosiniak- Kamysz, cała plejada pomniejszych watażków partyjek, które wchłonęła Platforma i ostatnie "trofeum" Donalda Ludojada - Szymuś Rotacyjny ( chociaż jeszcze nie całkowicie dokonane).


Można śmiało napisać, że Donald Ludojad jest swojego rodzaju fenomenem. Pożreć tyle politycznych istnień jest imponujące, ale świadczy też o kompletnym braku hamulców przyzwoitości. Leszek Miller, w wywiadzie-rzece "Anatomia siły" mówił, że w polityce nie ma przyjaciół. A przyzwoitość, jakieś moralne zasady, honor, uczciwość, o czym zresztą Donald Ludojad tak często i barwnie opowiada?
 
 A może po prostu mamy do czynienia z małym, zakompleksionym człowieczkiem, który świadomy swojej słabości i niemocy intelektualnej, ułomnej, wręcz chorej osobowości oraz podłości charakteru, w swojej obsesji władzy, ucieka się do metod dyktatorskich, która w punkcie pierwszym nakazuje eliminację mądrzejszych i sprytniejszych od siebie z własnego, najbliższego otoczenia? W przyrodzie ludojady to zazwyczaj osobniki genetycznie cenne dla populacji, a ich eksterminacja przynosi wymierne szkody dla ochrony gatunku. Nie mam pewności, czy w naturze politycznej jest to równie pożądane...


Politycy, strzeżcie się ludojada...



kemir
O mnie kemir

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka