kemir kemir
489
BLOG

Niewinny jak Telus

kemir kemir Polityka Obserwuj notkę 34

Myślę, że tytuł notki przejdzie do annałów powiedzonek nie tylko w sferze politycznej. Zdarzyło mi się wczoraj zupełnie przypadkowo pooglądać i posłuchać chwilę program "Republika Nocą" i znowu TV Republika mnie zaszokowała. Oto bowiem w sprawie nie do obrony, nocna ekipa Sakiewicza, pod wodzą dosyć kontrowersyjnego propagandzisty, Jacka Sobali, robiła stójki na uszach, salta, piruety i akrobacje typu lewą stopą podrapać prawe ucho, które miały wykazać, że były minister rolnictwa, Robert Telus, jest konsekrowaną dziewicą -  w sensie politycznym ma się rozumieć. "Afera działkowa" dotycząca sprzedaży jednej z ważnych działek (niekoniecznie kluczowej, jak podają media) dla budowy CPK, to - wg. Sobali i reszty tego nocnego towarzystwa - bomba wypuszczona przez wraże media, mająca zdezawuować wiekopomną Konwencję PiS, a tak w ogóle wszystko to wina ekipy Tuska, która - UWAGA - zaniechała odkupienie rzeczonej działki. O żadnej winie Telusa mowy nie ma, bo wiadomo: prowokacja, spisek, cykliści i prywatna firma sponsorująca Campus Trzaskowskiego.


No dobra, myślę sobie, towarzystwo - jak to na nocnej zmianie - trochę niewyspane i bredzi. Ale włączam dziś Republikę i..., kurła, oni w to brną na pełnym gazie. Nie mam pojęcia, czy oni tam się na łby pozamieniali na polecenie Naczelnika od kota, czy to inicjatywa Sakiewicza, ale paskowy przechodzi sam siebie i chyba strzela sobie gumą od gaci w łeb, żeby wymyślać te zdania na paskach. Jasne dla każdego przytomnego Polaka jest, że CPK to kość w gardle reżimu Tuska i z całą mocą wykorzystają sprawę Telusa politycznie, ale jest też jasne, że PiS właśnie straciło miano chorążego sztandaru CPK. W dobre i w uczciwe pisowskie intencje nikt już - poza pelikanatem - nie uwierzy i PiS ma tylko dwie rzeczy w tej sprawie do zrobienia:

1. Wypalić i wyczyścić sprawę do dna i dwa metry w głąb.

2. Przeprosić i udowodnić, że nie są złodziejami, a "tylko" niegroźnymi imbecylami, którzy za co się nie wezmą, to spartaczą.

Wszystko inne, a nade wszystko to, co robi Sakiewicz, jest tylko pożałowania godnym ośmieszaniem się i pogrążaniem partii Naczelnika w wizerunkowym szambie - i to tak, że 20 proc. w wyborach może być trudnym zadaniem.

*********

Żeby nie było, zrobiłem dosyć dokładny "risercz" w tej sprawie i chronologia wygląda tak:

# Od 2008 r. rzeczona działka należąca do Skarbu państwa, a dokładnie do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), zostaje wydzierżawiona firmie Dawtona, która później wielokrotnie zabiega o jej wykup.

# Lato 2023 roku: Działka figuruje jako teren ograniczony obecnością naturalnego cieku wodnego, co z prawnie blokuje możliwość sprzedaży gruntu.

# Jesień 2023: Ministerstwo Infrastruktury (pod kierownictwem Alvina Gajadhura) i nadzorowane przez niego Wody Polskie, klasyfikują strumień/potok wodny znajdujący się na działce jako rów melioracyjny, co administracyjnie umożliwia obrót tą ziemią.

Przekształcenie cieku wodnego w rów melioracyjny w sprawie działki pod CPK odbyło się w trybie administracyjnym i miało decydujący wpływ na możliwość sprzedaży gruntu prywatnej firmie Dawtona.  Wody Polskie jeszcze w 2021 roku informowały, że na działce istnieje ciek naturalny, więc według rejestrów hydrologicznych nie można było jej sprzedać. W 2023 roku, tuż po wizycie ministra rolnictwa w zakładzie Dawtony, te same Wody Polskie, podlegające Ministerstwu Infrastruktury, wydają dokument w trybie pilnym, w którym zaklasyfikowała ciek jako rów melioracyjny zahamowane zostały jednoznaczne interpretacje co do statusu wody na tej działce. Na skutek tej formalnej zmiany,  grunt został zarejestrowany bez naturalnego cieku wodnego, co otworzyło drogę do sprzedaży Dawtonie. Ministerstwo Infrastruktury umorzyło postępowanie w sprawie statusu cieków wodnych 30 sierpnia 2023, co było ostatnim formalnym etapem przed transakcją sprzedaży działki przez KOWR.

# 1 grudnia 2023: Dawtona finalizuje zakup działki od KOWR za ok. 23 mln zł. Umowa zostaje podpisana. Na dziś działka wyceniona jest na ok. 400 mln, ale niech Dawtona dostanie za nią 100. Dobry interes?


Jasne, nikt Telusowi niczego nie udowodni, ale też mało kto jest tak głupi, żeby wierzyć w jego opowieści o niewiedzy i absolutnej niewinności. Tak naiwny jest tylko pisowski pelikanat (na czym bazuje paskowy z Republiki) i to raczej nie cały. Sam Robert Telus to typ z gatunku dziwacznych, bo po kompromitującej "piątce dla zwierząt", był jedynym chętnym (jak Żurek po Bodnarze) do objęcia stołka ministra rolnictwa. Facet z gatunku tych, którym nikt przytomny nie powierzyłby straganu z cebulą, ale Naczelnik wepchnął do rządu. Ale to już inna opowieść...


kemir
O mnie kemir

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka