Przypominacie sobie Państwo jak, jeszcze wtedy, opozycyjny przywódca Tusk, szydził z Jarosława Kaczyńskiego, gdy w 2007 pojawiły się informacje o planowanej instalacji fotoradarów przy polskich drogach?
"Tylko ktoś, kto nie ma prawa jazdy i jest wożony przez szofera, może wpaść na pomysł, aby w ten sposób poprawiać sytuację na polskich drogach" - podsumowywał informację kierowca Tusk.
Politycy Platformy szykują kierowcom wielką niespodziankę. Chcą do końca 2012 roku postawić przy drogach sieć 1200 nowych fotoradarów. W zamian proponują: kierowcy namierzeni przez ten system nie będą otrzymywać punktów karnych. Ale zapłacą gigantyczne mandaty - czytamy w "Dzienniku".
Posłowie tłumaczą, że to przede wszystkim kary pieniężne dyscyplinują kierowców do jazdy zgodnie z przepisami. I argumentują, że dokładnie takie samo rozwiązanie przyniosło efekty we Francji - bezpieczeństwo na drogach poprawiło się.
Sieć fotoradarów ma powstać w pierwszej kolejności na autostradach i drogach ekspresowych. A system zostanie sfinansowany z kasy UE.
Nie po raz pierwszy potwierdza się zasada, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze