W połowie września 2004 r. Sąd Najwyższy odrzucił kasację wniesioną przez prawników L. Kaczyńskiego. Zgodnie z wyrokiem, miał przeprosić Wałęsę i Wachowskiego, którzy wspólnie wnieśli pozew w sądzie w Gdańsku. Przeprosiny miały się ukazać po miesiącu od uprawomocnienia wyroku - dwukrotnie w Radiu Zet oraz w "Gazecie Wyborczej".
Lech Wałęsa i jego b. minister Mieczysław Wachowski poczuli się dotknięci wywiadem radiowym Lecha Kaczyńskiego z 18 czerwca 2001 r., w którym powiedział on, iż Wałęsa "dopuszczał się przestępstw", a Wachowskiego nazwał "wielokrotnym przestępcą".
Czy Prezydent RP może stawiać się ponad prawem? Jeżeli tak, to nie dziwi mnie "sprawa Sakiewicza".


Komentarze
Pokaż komentarze (8)