Premier ma syna. Syn jest dziennikarzem Gazety Wyborczej w Trójmieście. Gazeta lubi premiera...
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=6760
Za kierownicą, z dala od polityki
Michał Tusk, poza charakterystycznym „r”, niewiele odziedziczył po ojcu. W każdym razie nie pasję do politycznych bojów. Studiuje co prawda socjologię, a stąd blisko do polityki, jednak nie zajmuje się nią nawet jako dziennikarz.
Ponoć w dzieciństwie chciał zostać kierowcą autobusu, jednak złośliwy los pchnął go do dziennikarstwa. Współpracuje z gdańskim oddziałem „Gazety Wyborczej”, gdzie jego działką jest... komunikacja miejska. Zresztą właśnie dzięki gazecie zasiadł w końcu za wymarzoną kierownicą niskopodłogowca, kiedy gdański ZKM zaprosił żurnalistów na prezentację nowych autobusów kupionych przez miasto.
Koledzy i koleżanki z redakcji prywatnie nie dadzą o nim powiedzieć złego słowa, wbrew polskiemu zwyczajowi oczerniania dzieci sławnych ludzi i kolegów po piórze. - Całkiem normalny koleś, nie zauważyłem, żeby mu odbiło – mówi, proszący nie wiedzieć czemu o anonimowość, gdański reporter "GW" i dodaje, że współczuje Michałowi. – Szczególnie trudny moment miał w czasie kampanii wyborczej ojca, kiedy każdy go obserwował i pewnie był śledzony przez niejednego paparazzi.
Co jeszcze różni Michała od Donalda Tuska? Nie ma „parcia na stolicę” i otwarcie mówi, że swoją przyszłość wiąże z Trójmiastem. Szczególnie z Sopotem, gdzie mieszka blisko domu rodziców, ale „na swoim”. [...]


Komentarze
Pokaż komentarze (2)