Wizyta na Jarmarku parafii św. Filipa i Jakuba. Spotkanie z niektórymi dawno nie widzianymi znajomymi. Niezwykle sympatycznie i wesoło - biesiada śląsko - średniowieczna;)
Później festyn/piknik w Liceum Ogólnokształcącym im. Karola Miarki i przykra niespodzianka. Nie "wiszę" na ścianie jako laureat 4 miejsca Ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka...nie wisi też Józek Koczar - też Olimpijczyk i nie ma Jacka Szwedy który był też laureatem Ogólnopolskiej Olimpiady - tyle, że z Fizyki...a jeszcze w ubiegłym roku "wisiałem". Szczerze się zasmuciłem, że cała nasza trójka zniknęła...
Demokracja samorządu uczniowskiego w Liceum całkowicie sfeminizowana...walczyły dwie dziewczyny a w komisji przyjmującej głosy też same dziewczyny...żadnego chłopca - nawet z parytetu...
No nic w tygodniu spotkam się z nową szefową samorządu - tradycja jest ważna. No i spróbuję ustalić gdzie zawisły dyplomy naszej trójcy Olimpijskiej! Nie można tak ulegać nowej polityce historycznej;)
W każdym razie było wesoło i odprężająco! Miarka to był fajny i beztroski czas...a później studia w Warszawie;)
No więc na zakończenie dnia Klub "Ambasada" i zabawa...
a co do Rosji i Rosjan - moje stanowisko jest niezmienne - musiMY budować na prawdzie!


Komentarze
Pokaż komentarze