jakby jechała ekspresem
poddana mocy
nakręconej spirali
poranków i wieczorów
co zamieniają życie
w przemijającą falę
ta prędkosćć
rozpędzonego czasu
odbiera oddech
poddaje się złudzeniu
że cudownie jest wysiąść
zdażyć
przed wciągającą mocą
mrocznego tunelu
pragnie tkwić tak
przysiadłszy
na ławce kolejnego dnia
zatrzymać się i zmienić coś
bez zbędnego pośpiechu
ulegać tej chwili
w bezruchu



Komentarze
Pokaż komentarze (2)