wczoraj
umarło o zachodzie
zapalając gwiazdy
północnym biciem
demonicznego zegara
dziś
jest mrożnym podmuchem
zimowego wiatru
arktycznym rozpamiętywaniem
i tesknotą
rycerza ciemności
jutro
urodzi się zapewne
póżnymi iskrami
mrożnego wschodu słońca
i kto wie?
może w okiennice zapuka miłość...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)