w samo południe
bez śladu kolca
na zielonej łodyżce
ukradkiem wręczona
pochyla czoło
przed gorącym słońcem
nie może otrzeć
potu ze swych płatków
gubi oddech
po kolejowej podróży
w duszącym skwarze
pociągu z Kutna
wychyli łyk wody
skulona
nad filiżanką capucino
zatopi strudzony płatek
w serniku paschalnym
pod arkadami
starego miasta
róża ecru....



Komentarze
Pokaż komentarze (1)