mówi;
ostatni stopień
zawieszony jest nad przepascią
a jednak nie wiedzieć czemu
kupuje pachnącą różę ecru
idzie na spotkanie
tonący
brzytwy się chwyta
to prawda odwieczna
niczym ostatnia deska ratunku
każdy jego gest podszyty jest
niewiedzą
co za zakrętem kolejnej nocy
nie wierzy...
a zadaje jej pytania
na jakie nie znają odpowiedzi
nawet aniołowie
a ona przecież nie jest aniołem
daleka ideału porusza
niewidzialnymi skrzydłami marzeń
jej też przecież
należy się wytchnienie
po kolejnym trudnym dniu
zapisuje wiersz
bo papier wszystko przyjmie
i odpływa w sen
lekki jak morska bryza..



Komentarze
Pokaż komentarze (2)