chłód nocy
w pustym mieszkaniu
bezsenne minuty
kwitna w wiersz
o nim
czwarta rano mija
dzień się rodzi
piąta nastaje
sen jest marzeniem
już nie nadejdzie
bo i po co
marnować letni świt
na senną nieświadomość
na dar lipcowych doznań
Morfeuszowi
kiedy wokół tyle piękna
i w fantazji
co może nastapić...



Komentarze
Pokaż komentarze