poddaje się
pochłaniając zapach
różnokolorowych gożdzików
pragnie rozpędzić mgłę
aby mógł ujrzeć
jej biały żagiel na maszcie
wzniesie go tylko dla niego
na znak powrotnej drogi
tak ona jest dziwna
serce jej rośnie
uchyla powieki
aby w tęczówkach mógł odnależć
lustrzane odbicie
czuje jak wspina się
po moscie z tęczy z nim
a nawet dla niego
i zadaje sobie pytanie
jak to się dzieje?
wszystko tak ufnie, magicznie
ona ma serce zamiast pompki
i nie wiedzieć czemu
połyka łzy przeszłości razem z nim
aby były lepiej przyswajalne
bardziej smaczne
i nie stały się cykutą....



Komentarze
Pokaż komentarze