to nie origami
jest on i jego dłonie
ona jest tu masą
otwarta na rozkosze dotyku
niczym tworzywo plastyczne
jak glina
ona czeka
on błądzi zręcznie
z wyrachowaniem i precyzją
nadając wgłębieniom i pagórkom
nowe znaczenie
właściwe kształty
dłonie palą, usta pieką
zbliża się cud
ulepiona Bogini
cała niczym wielkie pragnienie
czeka
aż spali ją płomień
i będzie stała
piękna, niezniszczalna..



Komentarze
Pokaż komentarze (1)