gdy światło zgaśnie
to jest jej chwila
życie jak teatr
klapka zapada
powieki też
wszystko się zmienia
aksamit ust
ciemność
sceny biegną swoim rytmem
nie odwrócą głowy
od tych zdarzeń
wczoraj, dziś boli...
to jest też jego chwila
oboje grają swoją rolę
uchwycając te minuty
kolejna kartka z kalendarza
uleci
sceny są tylko ich
tak niezależnie
lotem błyskawicy
fleszem aparatu
nim lubieżne sceny
przerwie oczywisty fakt
to koniec filmu......



Komentarze
Pokaż komentarze (2)