nawiedzały jej bliskich
odwiedzały i ją
zamieniając się w realne obrazy
a w nich myśli ciężkie
jak płyty nagrobne
nie dawały się odsunąć ot tak
zmarli ostrzegali
przed czymś co miało nastąpić
postaci czasem wyciągały dłonie
o lodowatym uścisku
przypominały jak życie powoli
staje się przeszłością
w mroku nocy
wszystko było bardziej brutalne
małe sprawy stawały się
wielkimi
wtedy
sekundy drżały w niej
przeczuciem jutra...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)