w oczach utkwiła jej
wieczna troska
drugi brzeg jeszcze nie teraz-
-szeptała
choć wyłaniał swe oblicze
niby odległy
a gdzieś nieopodal był
w swej wielkiej tajemnicy
zamyślona trzymała smakowite życie
tak mocno jak tylko się dało
śliska rzeczywistość
łzy na policzkach
to norma
jaką przyjęła z pokorą
wbrew sobie..



Komentarze
Pokaż komentarze (5)