poeta
czuje więcej
bywa,że o wiele
za dużo
na swe drobne ciało
uplastycznione
pozornie w nieskończoność
a jednak...
wszystko miewa swoje granice
a gdzie jest ich kres?
hm...
może w chwili
gdy rodzi się wiersz....?
poeta
czuje więcej
bywa,że o wiele
za dużo
na swe drobne ciało
uplastycznione
pozornie w nieskończoność
a jednak...
wszystko miewa swoje granice
a gdzie jest ich kres?
hm...
może w chwili
gdy rodzi się wiersz....?
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze