przyjął dłoń w wielkiej potrzebie
tkając cienkie nici iluzji
brał
bo tak mu się należało
pochłaniał
prowadząc ją w ciemny tunel
a gdy nastało ukojenie
odwrócił twarz-
-by nie wiedzieć,
że w jej plecach
pozostało ostrze noża
na rękojeści jego własne
odciski palców...



Komentarze
Pokaż komentarze (6)