czarne, białe...
moje są przeżroczyste
toczą swój owal
po twarzy
tworząc słoną strużkę
z każdą więcej jestem bogatsza
o nową mądrość
kolejne doświadczenie
,,maleńki cios,, prosto w serce
boli, cóż boli , będzie bolało
to , że wylegając w ciemność nocy
chłód listopadowego wieczoru
nie mogę wyzionąć ducha...
nie mogę za nic...
zapaść się pod Ziemię
to nie takie proste niestety...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)