jej codzienność
jak kataklizm
co zmiata
z powierzchni życia
na długie miesiące
wygryza z serca
każdą iskierkę radości
ona pyta
gdzie ta fala
co zmyje
z duszy plamy
wyliże rany
jak wierny kundel
i wryje w pamięć
by brała świat takim
jaki jest...
jej codzienność
jak kataklizm
co zmiata
z powierzchni życia
na długie miesiące
wygryza z serca
każdą iskierkę radości
ona pyta
gdzie ta fala
co zmyje
z duszy plamy
wyliże rany
jak wierny kundel
i wryje w pamięć
by brała świat takim
jaki jest...
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (7)