już póżno
rok dobiega końca
klucząc między metaforami
listopadowych wierszy
zmarznięte lustro
popękało od zmartwień
właścicielki
czy to siedem lat nieszczęść?
grudzień stoi u progu
w szronie na szybach
samochodów
błądzi w resztkach opadłych liści
i skrawkach wierszy
w wyobrażniach poetów...



Komentarze
Pokaż komentarze (23)