osowiali ludzie
od nadmiaru lat
na garbatych plecach
popadają w zmęczenie
tato też
kolejną jesień rozpoczyna
taką sędziwą
dziwaczną do granic
a mama
nie chce rozchylić nieba
by zerknąć na Ziemię
jak sobie radzi
mąż opuszczony
a on cóż...
stąpa w nieskończoność
pokręconą i nieznajomą
jak samo życie
nim po raz ostatni
spadnie kurtyna dnia
i teatr jego życia
wyda ostatni spektakl....... 25.10.2010



Komentarze
Pokaż komentarze (2)