na nic aromat cynamonu
i posypki z czekolady
na spękanych ustach
to nie ustąpi
nie odejdzie samoistnie
bez kilku granulek
słodyczy brązowego cukru
złudnych słówek
ukradkiem zasłyszanych
jałowych dotyków
wkradło się przypadkiem
gorzko i nijak
w ciszy pustego pokoju
w zamyśleniu głębokim
nad sensem życia
kac moralny
przysiadł na pościeli
jak mały chochlik
spuścił wielkie stópki
kawa stygnie
pościel już nakryta
wielka cisza



Komentarze
Pokaż komentarze (13)