przymyka powieki
zaciska zmuszając ciało
do snu
życie sunie tak szybko
zaraz poranek zaprosi do powstania
i gonitwy na oślep
a tu sen nie nadchodzi
Morfeusz nie rozsypał zaklęcia
zapomina o niej
nakłania do niespokojnego myślenia
zmusza do szeptów rozsądku
kłębi w umyśle stosy pytań
a odpowiedzi...
błądzą gdzieś w kosmosie
a serce bije niespokojnie...



Komentarze
Pokaż komentarze (9)