do niedawna bezludna
wiele razy przyjmowała
dziwnych popapranych gości
zawsze pełna plonów
i darów natury
od kwitnących poziomek
przez gąszcze łagodnych traw
i smakowitą soczystą dziczyznę
zaczęła porastać
metalowym murem
a w epicentrum skrywała
uśpiony wulkan
z parująca lawą
czekającą
na niesfornego rozbitka........



Komentarze
Pokaż komentarze (6)