dyskretnie
krążą po domu
okalają swym chłodem
kąty mieszkania
przychodzą
by się pożegnać
opowiedzieć
o swych tęsknotach
z miasteczka umarłych
a czasem
w poczuciu winy
i wielkiego niedopowiedzenia
dyskretnie
krążą po domu
okalają swym chłodem
kąty mieszkania
przychodzą
by się pożegnać
opowiedzieć
o swych tęsknotach
z miasteczka umarłych
a czasem
w poczuciu winy
i wielkiego niedopowiedzenia
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze