w lutym
pokryły się bielą płatków
korony drzew tylko dla nich
gdy opadły niebawem
soczyste owoce bordowo - czerwone
czekały na grzeszne kęsy
na dotyki dłoni
na ich niespożyty apetyt
cóż,że to luty
ech mawiają,że cudów nie ma
ależ są w kroplach
nadgryzionych wiśni
staczających się po dłoniach
a może w srebrnych
zaręczynowych obrączkach....



Komentarze
Pokaż komentarze (6)