suchego kawałka chleba
uśmiechów prawdziwych
i tych na wyrost
bezradności
jak coś oczywistego
w pakiecie
trwogi co otumania
ale i prawdziwych
przyjaciół
zimnego posiłku
lub jego braku
nie pierwszy raz
jest mi to dane....
uczę się....
uczę się....
suchego kawałka chleba
uśmiechów prawdziwych
i tych na wyrost
bezradności
jak coś oczywistego
w pakiecie
trwogi co otumania
ale i prawdziwych
przyjaciół
zimnego posiłku
lub jego braku
nie pierwszy raz
jest mi to dane....
uczę się....
uczę się....
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (8)