coś ubyło w kalendarzu
czas zerwał kolejny dzień
z drzewa życia
wiatr zdmuchnął
jesienny bukiet słów
o kształcie liści klonu
niektóre utoneły
w kałużach mokrych ulic
ujrzec w nich mozna
słowa Tuwima
a ją trawi miazga wewnetrzna
bo brak jest słów
podobnie jak liści
na nagich drzewach
one opadły kiedyś
metafory zatonęły zapomniane
przemijamy i my
odchodzimy jak one
każdego dnia
coraz mniej nas
uchwycamy dłońmi krawędzie poranka
nie na długo,już krawedż
szarej nocy przykrywa cieniem
a nadejdzie czas,że cień nocy
wygra-pokrywajac
ciemnym aksamitem na wieki.... 14.10.2008-2012



Komentarze
Pokaż komentarze