o nim
co przyszedł tak nagle
gdy przestałam już
wierzyc
i nadzieja umierała
ukradkiem
milcząc opowiem
a ona
spod kamiennej płyty
odpowie mi
powiewem wiatru
w moich rozpuszczonych
włosach
da znak,że słucha
o szczęściu niezamierzonym
jak grom z jasnego
nieba
bo umarłi
słuchają tak cierpliwie
a ja już nikomu
nie mogę o nim
opowiedziec
sama jak palec
będę mówic szeptem
mając pewnośc
że zostanę wysłuchana 17.03.2012r



Komentarze
Pokaż komentarze (7)